Podtopienia w Ostrowcu i okolicach

W sobotnie popołudnie 8 września nad Ostrowcem Świętokrzyskim i kilkoma miejscowościami powiatu ostrowieckiego przetoczyła się burza połączona z ulewnymi opadami deszczu. Dała się ona we znaki mieszkańcom ostrowieckich Częstocic oraz miejscowości Gromadzice, Chmielów, Świrna, Podszkodzie, Jędrzejowice i Szewna.

 

W wyniku intensywnych opadów wezbrała rzeka Modła, a na podwórka spłynęło błoto naniesione przez wodę z okolicznych pól. Podtopione zostały nie tylko posesje, ale również drogi. Na miejscu pracowali strażacy z ostrowieckiej komendy powiatowej i z okolicznych jednostek OSP, którzy w sumie interweniowali na terenie 7 sołectw.

Według mieszkańców Częstocic nie doszło do większych zniszczeń w dzielnicy, tylko dlatego że niedawno wały okalające rzekę Modłę zostały wykoszone. Jednocześnie narzekają, że dopóki zajmował się tym Świętokrzyski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych O/Starachowice, to stan wałów był systematycznie monitorowany i były one wykaszane dwa razy w roku. Gdy od stycznia br. zajmuje się tym nowy urząd, jakim są Wody Polskie, liczba kontroli zmalała, a wały były koszone tylko raz w tym roku. Zwracają przy tym uwagę, że Modła to kapryśna rzeka, która już wielokrotnie dała się we znaki mieszkańcom Ostrowca Świętokrzyskiego, musi być systematycznie monitorowana, a jej brzegi powinny być zadbane. Kwestia zabezpieczenia przeciwpowodziowego była omawiana na wniosek mieszkańców na jednej z sesji Rady Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego, a współpraca władz miasta i Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych O/Starachowice układała się poprawnie. Na obwałowania lokalnych rzek przeznaczane były odpowiednie środki i prowadzono na bieżąco prace przy ich należytym utrzymaniu. Od jakiegoś czasu sytuacja się zmieniła, można powiedzieć, że sprawa ostrowieckich wałów przeciwpowodziowych jest traktowana drugoplanowo. Mieszkańcy komentują, że być może dlatego, że nie są to sprawy medialne, na których można zbić kapitał polityczny w blasku lamp błyskowych reporterskich aparatów.

RAS

 


Drukuj