"Krzemionki" w drodze do UNESCO

Pod koniec września odbyło się spotkanie w terenie i ocena proponowanego na listę Światowego Dziedzictwa miejsca pod kątem zarządzania i stanu obiektu. Ekspertka z Belgii badała rezerwat Krzemionki oraz stanowiska archeologiczne Borownia, Korycizna i neolityczną osadę na wzgórzu Gawroniec. Wizyta odbyła się w ramach oceny wniosku o wpis na Listę Światowego Dziedzictwa "Krzemionkowskiego regionu prehistorycznego górnictwa krzemienia pasiastego".

 

Była to bardzo ważna wizyta, bowiem to, co zobaczyła eksperta z Belgii, będzie miało kluczowe znaczenie dla wpisania Krzemionek i pozostałych obiektów położonych na terenie gmin Bodzechów i Ćmielów na listę UNESCO.

Katarzyna Piotrowska z Narodowego Instytutu Dziedzictwa uważa, że ocena wypadła dobrze.

- W moim odczuciu, bo pani nie mogła powiedzieć wprost, co jej się podobało, co się nie podobało, wynika, że była bardzo zadowolona. Również Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków (ICOMOS) będzie dziękować za zorganizowanie misji w sposób rzeczowy, przychylny, otwarty. My raportu z tej misji nigdy nie poznamy, poza kuluarowymi niewielkimi informacjami. Z wymiany korespondencji wymiany między przedstawicielami ICOMOS-u a nami wynika, że większych istotniejszych problemów nie przedstawiono- opowiedziała Katarzyna Piotrowska, która wzięła udział kilka dni temu w spotkaniu na "Krzemionkach", poświęconemu opracowaniu planu zarzadzania.

Wizyta ekspertki to ważny moment na drodze do wpisania na listę UNESCO. Jednak nie jedyny. W połowie października Narodowy Instytut Dziedzictwa wspólnie z Muzeum Historyczno- Archeologicznym wysłał do ICOMOS wyjaśnienia i uzupełnienia do wniosku. Pytania dotyczyły między innymi kwestii inwentaryzacji map pól górniczych tych obszarów, jakie zostały zgłoszone na listę Światowego Dziedzictwa, w jakim zakresie Krzemionki i stanowisko Gawroniec zostały przebadane archeologicznie bądź w inny sposób. Wątpliwości, jakie należało rozwiać, dotyczyły również datowania rysunków, jakie są w Krzemionkach oraz jak długo i w jakich okresach były użytkowane kopalnie. Pytanie to odnosiło się to legendy, która mówi, że znaleziono ceramikę średniowieczną w Krzemionkach.

Były również zapytania na temat planowanych badań archeologicznych Korycizny, jak również program badań archeologicznych Krzemionek.

- Eksperci chcieli, byśmy uzasadnili wybór poszczególnych części składowych proponowanego miejsca. Pytali, dlaczego zaproponowaliśmy tak mało, skoro z dokumentacji wynika, że mamy około 500 stanowisk górniczych. Zapytano, czy funkcjonujące kopalnie odkrywkowe w otoczeniu rezerwatu czy i na ile są zagrożeniem dla dziedzictwa- opowiadała przedstawicielka NID.

W raporcie podniesiona została również kwestia ochrony prawnej szczególnie Gawrońca, gdzie część terenu zgłoszonego do UNESCO jest w rękach prywatnych. Problem polega na tym, że nie można do tej pory znaleźć właścicieli i być może konieczne będzie wyłącznie tego terenu z wniosku.

ICOMOS chciał poznać plany dotyczące zarządzania obiektami ujętymi we wniosku, kiedy zostanie wysłany do odpowiednich instytucji oraz roli muzeum w tych działaniach. Kolejna podniesiona kwestia to zwiększony ruch turystyczny. Eksperci dopytywali, jak muzeum poradzi są z liczbą turystów, po tym jak obiekt znajdzie się na liście UNESCO i jakie planuje podjąć w tym zakresie udogodnienia. Już dziś wiadomo, że konieczna będzie rozbudowa zaplecza rezerwatu.

Wpisanie na listę UNESCO to historyczna chwila, nie tylko dla Krzemionek. To olbrzymie wyróżnienie dla regionu. Zwłaszcza, że w skali świata tylko tysiąc obiektów wpisanych jest na Listę Światowego Dziedzictwa. Droga do tego nie była ani łatwa, ani krótka. Na początku stycznia 2016 roku Krzemionki zostały wpisane na Listę Informacyjną UNESCO jako polski kandydat. W 2016 roku ruszyły już prace nad wnioskiem umieszczenia pradziejowych kopalni na tej prestiżowej liście. W styczniu bieżącego roku wniosek został złożony w Centrum Światowego Dziedzictwa w Paryżu. Decyzja o tym, czy Krzemionki będą na liście UNESCO, zapadnie w połowie przyszłego roku.

GS


Drukuj