II Ostrowiecki Hubertus

Na Rynku odbył się II Hubertus Ostrowiecki. Na uczestników imprezy czekało mnóstwo atrakcji, m.in. pokazy psów i ptaków myśliwskich, degustacje potraw z dziczyzny oraz występ sygnalistów. Można było dowiedzieć się, czym zajmują się poszczególne koła łowieckie, jaki jest ich obszar działania.

 

Hubertus to święto myśliwych, organizowane na początku sezonu polowania jesienno- zimowego. Zazwyczaj jest to impreza plenerowa, połączona z tradycyjną gonitwą za lisem.

Koła łowieckie z terenu Ostrowca Św. i okolic po raz drugi świętowały Hubertusa. Uroczystość rozpoczęła uroczysta msza święta w kościele pod wezwaniem św. Kazimierza Królewicza na osiedlu Pułanki.

Następnie, sprzed starostwa powiatowego reprezentacje kilkunastu kół łowieckich, nie tylko z Ostrowca Św., ale i Lipska, Ćmielowa, Miłkowskiej Karczmy, Opatowa, Ożarowa i Radomia w asyście pocztów sztandarowych, w galowych strojach i w asyście psów myśliwskich, przemaszerowały na Rynek.

Tam myśliwi pokazali, na czym polega ich działalność. Był pokaz wabienia zwierzyny leśnej oraz prezentacja psów myśliwskich. A na koniec można było wysłuchać koncertu sygnalistów. Dla smakoszy przygotowano burgery z dzika. Mieszkańcy Ostrowca z zaciekawieniem przyglądali się prezentacjom. Wspólnie z myśliwymi świętowali senator Jarosław Rusiecki oraz starosta Zbigniew Duda. Współorganizatorem Hubertusa było ostrowieckie nadleśnictwo.

- W świetle ustawy o lasach i prawa łowieckiego zwierzyną w lasach gospodaruje nadleśnictwo poprzez koła łowieckie. Chcemy pokazać, że robimy to dobrze, godnie, z szacunkiem dla zwierzyny i tradycji łowieckiej- podkreślił Adam Podsiadło, Nadleśniczy Nadleśnictwa Ostrowiec.

Myśliwi są najczęściej kojarzeni z polowaniami na zwierzynę. Niestety, często są to krwawe praktyki, które budzą wiele negatywnych emocji wśród społeczeństwa. Uczestniczący w ostrowieckim Hubertusie przekonywali, że przynależność do koła łowieckiego to nie tylko polowania. To również dbanie o zwierzęta, dokarmianie ich, edukacja młodzieży, ścisła współpraca z nadleśnictwem.

- Takie spotkania jak dziś to również integracja środowiska, wykłady o etyce ochrony zwierzyny, roli myśliwych w społeczeństwie. To są tematy wywołujące dużą polemikę. Chcemy zaprezentować, że rozwijające się populacje w sposób niekontrolowany, a mamy przykład wilków czy dzików, które funkcjonują na terenie miasta, są sporym problemem. Niestety my nie możemy podjąć żadnych działań, jest to zadanie prezydenta i jego służb- dodał nadleśniczy Adam Podsiadło.

Ostrowieckiego Hubertusa zakończyło wspólnie biesiadowanie.

GS


Drukuj