Pieczone ziemniaki na Pułankach

W sobotnie popołudnie mieszkańcy osiedla Pułanki miło spędzili czas przy ognisku. Z inicjatywy Rady Osiedla zorganizowano, już po raz drugi, ognisko sąsiedzkie.

 

- Chcemy trochę ożywić północną część naszego osiedla. Teren boiska przy ulicy Armii Krajowej, na którym się dziś spotkaliśmy, jest bardzo duży, ale jednocześnie pusty i niezagospodarowany. Jako Rada Osiedla chcielibyśmy, żeby to miejsce było przyjazne dla każdego, żebyśmy się tu spotykali częściej. Temu służy ta idea, żeby sąsiad poznał sąsiada, żeby móc porozmawiać, bo dziś każdy spotyka się przy grillach w zaciszu swoich domków, ogródków, a jednak ognisko to całkiem inny klimat. W ubiegłym roku na ognisku sąsiedzkim było ponad 60 osób, podobnie jest i dziś - powiedział przewodniczący Rady Osiedla Pułanki i radny miejski Kamil Stelmasik.

- Jest bardzo przyjemnie, ciepła, ogniskowa atmosfera. Można porozmawiać z sąsiadami, a nie siedzieć w czterech ścianach przed telewizorem. Takie spotkania według mnie powinny być częściej organizowane - powiedziała pani Krystyna Kisiel, mieszkanka bloku nr 4 na osiedlu Pułanki.

W spotkaniu przy ognisku uczestniczyli mieszkańcy osiedla, działkowcy z ogródków działkowych Relax. Dla dzieci przygotowano różne atrakcje, były ogromna proca i bańki mydlane. Wszyscy mogli upiec kiełbaskę, zjeść pieczonego ziemniaka i pośpiewać przy dźwiękach gitary, na której grał pan Wiesław Wilk.

Mika


Drukuj