Wyjazd do teatru

Młodzież z bursy pod opieką dyrektor Katarzyny Jedlikowskiej i wychowawców: Joanny Pietras, Marzeny Baski, Agnieszki Kopeć udała się do Teatru im. Jana Kochanowskiego w Radomiu na spektakl teatralny. Tym razem była to kultowa już sztuka pt. "Szalone nożyczki". Podczas antraktu aktorzy rozmawiają z widzami, częstują herbatą, robią wspólne zdjęcia, sprawiają, że oglądający mają wpływ na rozwój fabuły.

 

Młodzieży bardzo podobała się taka forma przedstawienia.

- Sztuka bardzo nas zainteresowała, integracja aktorów z publicznością była dla nas niespotykana i zaskakująca. Spektakl bardzo nam się podobał- mówią Kacper i Kuba.

- Spektakl był bardzo ciekawy i zaskakujący dla widza. Bardzo spodobał mi się ten występ, jak również pomysł włączenia publiczności do sztuki. Aktorzy poradzili sobie fenomenalnie z odegraniem emocji, charakteru oraz klimatu, co widownia nagrodziła gromkimi brawami oraz owacją na stojąco- stwierdza Emilia.

- Podobało nam się to, że był to spektakl interaktywny i mogliśmy zmienić ciąg wydarzeń. Komunikacja z widownią była dobra. Panował wspaniały nastrój i było super, super, super- dodają Patrycja, Anna, Wiktoria, Sylwek.

- Jest to historia morderstwa, które ma miejsce nad salonem fryzjerskim. Każdy, kto był w salonie, jest oskarżony. W ramach śledztwa oskarżeni mają odegrać to, co robili przed zabójstwem. W razie pomyłek widzowie mieli zwracać im uwagę. W drugiej części widzowie mogli zadawać pytania, a na końcu wskazać śledczym winnego. Ciekawe jest to, że za każdym razem zabójcą może okazać się ktoś inny. Sztuka bardzo mi się podobała, była inna niż wszystkie, serdecznie polecam- zachęca z kolei Wiktoria.

- Miałam przyjemność uczestniczyć w spektaklu zatytułowanym "Szalone nożyczki". Duże wrażenie na widzach wywarła wspaniała gra aktorska, jak również sceneria, w jakiej odbywało się przedstawienie. Byłam mile zaskoczona tak fantastycznym spektaklem, który dostarczył bardzo dużą dawkę humoru...Oryginalną i ciekawą cechą tego przedstawienia było podejście aktorów oraz nawiązanie kontaktu z publicznością. Widzowie mogli rozmawiać z aktorami podczas wystawiania sztuki, co pokazało, że aktorzy nie traktują nas jako zwykłych widzów, ale chcieliby, byśmy wspólnie z nimi przeżywali emocje. Z pewnością spektakl ten przyczynił się do większego zainteresowania teatrem wśród młodzieży. Zachęcam serdecznie wszystkich do obejrzenia spektaklu- dodaje Małgosia.

To nie był pierwszy wyjazd młodzieży do teatru. Chętni regularnie odwiedzają sceny w Krakowie, Lublinie, Kielcach, Radomiu.

GS


Drukuj