Kilka godzin sportowej rywalizacji

Po raz szósty Stowarzyszenie "Nasze Kobylany" zorganizowało w wakacje Turniej Piłki Nożnej, w którym na przyszkolnym boisku w Kobylanach rywalizowały zespoły z regionu. Gospodarze jak zwykle byli gościnni i zadowolili się trzecią lokatą. Zmaganiom sportowym towarzyszyły gry, zabawy w fantastycznej atmosferze.

 

Turniej w Kobylanach ma już prestiż. Specjalnie na tę imprezę miłośnicy gry w piłkę nożną skrzykują się i tworzą ekipy. Oprócz tak wyłonionych zespołów do rywalizacji włączają się zespoły grające w ligach. W tegorocznych rozgrywkach wzięło udział kilka drużyn. Po emocjonujących pojedynkach, które sędziował Dariusz Duda, pierwsze miejsce wywalczyła drużyna z Kurowa, drugie przypadło ekipie z Włostowa, a trzecie - z Kobylan.

 - Stowarzyszenie realizuje wiele projektów dla dzieci, uczniów, szkół -mówi Aneta Bławat, pomysłodawczyni i założycielka Stowarzyszenia "Nasze Kobylany", organizatora turnieju.- Organizujemy także spotkania integracyjne dla dorosłych, a jednym z nich jest właśnie turniej. Za każdym razem w tych działaniach wspiera nas Urząd Marszałkowski. W tym roku otrzymaliśmy dofinansowanie do turnieju w kwocie 4 tysięcy złotych. Dzięki wsparciu, godnie przyjęliśmy uczestników. Zapewniliśmy im nie tylko świetną zabawę, ale też posiłek. Cieszę się, że z naszej oferty skorzystały całe rodziny.

Najlepsze zespoły otrzymały w nagrodę okolicznościowe puchary. Były też nagrody indywidualne. Statuetkę dla najskuteczniejszego piłkarza turnieju otrzymał piłkarz drużyny z Włostowa Michał Ślusarz. Michał Frejlich, który grał w ekipie Kurowa okazał się najlepszym bramkarzem. Najcenniejszy tytuł MVP (najlepszego zawodnika zmagań) przypadł Andrzejowi Kusalowi (Kobylany).

Organizatorzy zapewnili uczestnikom zmagań popcorn, watę cukrową oraz kiełbaski z grilla. Najmłodsi bawili się na miejscowym placu zabaw, który zbudowany został przez Stowarzyszenie "Nasze Kobylany".

- To było kilka godzin dobrej sportowej rywalizacji. Zawodnicy grali fair, nie było kontuzji. Zapraszamy za rok na boisko w Kobylanach - powiedział Piotr Kolasa, prezes Stowarzyszenia "Nasze Kobylany".

(JAZ)


Drukuj